Archiwum

Archive for Styczeń 2012

Całkowita jasność latarki w normie ANSI NEMA FL1

Styczeń 24, 2012 2 Komentarze

Norma ANSI FL1 służy do ujednolicenia pomiaru określonych parametrów latarek w celu ułatwienia możliwości ich porównywania pomiędzy konkretnymi produktami różnych producentów. Obejmuje całkowitą ilość światła wychodzącego z latarki, zasięg latarki, czas świecenia, jasność świecenia w skupieniu, odporność na uderzenia, wodoodporność. Każda z tych cech posiada ustandaryzowaną ikonę graficzną, która jest jednocześnie deklaracją producenta użycia normy ANS FL1.

Całkowita ilość światła wychodzącego z latarki

Wartość ta wyraża całkowitą ilość światła wydzielanego przez latarkę w lumenach [lm]. Dla latarek LED wynika z właściwości zastosowanej diody (tutaj jest lista najpopularniejszych diód LED do latarek i ich mocy). Warto sprawdzić czy liczba lumenów deklarowanych przez sprzedawcę latarki nie przekracza teoretycznej liczby lumenów możliwej do osiągnięcia dla danej diody – oznacza to, że albo sprzedawca oszukuje albo dioda będzie żyć bardzo krótko. Do pomiaru całkowitej ilości światła  powinno być użyte dość złożone urządzenie: spektroradiometr z zintegrowana sferą:

 

Pomiar taki uwzględnia straty na zwierciadle, szybce lub innym rodzaju optyki.  Pomiar całkowitej jasności jest dość skomplikowany, bo musi uwzględniać całe spektrum emitowane przez latarkę – światło białe jest złożeniem fal świetlnych o różnej długości. Specjalne oprogramowanie komputerowe wspiera cały proces pomiaru. Lumen jest jednostką fotometryczną, tzn. uwzględnia czułość ludzkiego oka, która jest „nierówna” dla wszystkich fal (najbardziej oko czułe jest na kolor zielony).  Więcej informacji można znaleźć tu.

W praktyce spotyka się bardzo dużo różnych wartości w lumenach podawanych przez producentów latarek lub sprzedawców. W większości wypadków podawana jest wartość emitowana przez samą diodę wzięta z danych katalogowych diody dla danego prądu. Nie uwzględnia w tym momencie strat wnoszonych przez optykę latarki a ta może zabierać 35-25% (dla kolimatorów i soczewek jest to mniej). Sama szybka może być odpowiedzialna za 5-10% strat. Standard ANSI FL1 wymaga pomiaru całkowitej jasności dla całej latarki – latarki z lepszą optyką mają tu przewagę.

Czy podawanie wartości lumenów „na diodzie” jest złe, błędne lub oszukańcze? Oczywiście, że nie. Jest to zdecydowanie tańszy sposób otrzymania wartości jasności latarki pod warunkiem, że dokonany został uczciwie. Mając do dyspozycji kartę katalogową diody i pomiar prądu pobieranego można do pewnego stopnia  dokładności określić tę wartość (choć sprawność sterowników latarek jest różna, jasne jest, że nie uzyska się 1000 lumenów z latarki LED na Cree XM-L przy poborze prądu 1,5A z ogniwa li-ion 4,2V – musi być pond 3A). Optyka ma zasadniczo podobną skuteczność w poszczególnych latarkach więc porównanie wartości lumenów „na diodzie” pomiędzy latarkami też ma sens.

Przykładowo w przypadku latarek LED firmy MTE mamy sytuację taką, że producent oferuje różne rodzaje optyki (np. rozpraszającą do świecenia w pomieszczeniach) nakręcane na główny korpus latarki z diodą – podawanie liczby lumenów na diodzie jest zgodne z logiką produktów tej firmy. Można  odkręcić reflektor z korpusu z diodą i użyć go do oświetlenia wnętrza. Podawanie lumenów na diodzie ma tu uzasadnienie bo można faktycznie taką jasność uzyskać i wykorzystać. Firma XENO podaje jasność wg. ANSI – ale tu obudowa jest zbudowana z jednego kawałka aluminium co zapewnia większą wytrzymałość, szczelność ale też nie można zdemontować głowicy i uzyskać światła z samej diody. Logiczne jest podawanie jasności tylko wg ANSI.

Minusy pomiaru światła latarki w lumenach – latarki LED z lepszym odwzorowaniem kolorów (barwa neutralna) i ciepłą barwą otrzymują mniej lumenów choć mogą być bardziej użyteczne np. w warunkach zimowych, mgle.

Należy nadmienić, że coraz częściej w lumenach podawana jest jasność nowoczesnych żarówek LED – stare metody – podawania mocy w watach – nie sprawdzają się, przy tak różnej efektywności obecnych źródeł światła.  Żarówki LED powinny mieć jasność określaną w lumenach, spoty LED – najlepiej w luksach na przykładowej odległości.

Latarki na Facebooku – najnowsze informacje.

latarka

 

efire.pl

Narzędzia dla e-biznesusystem RMA

Reklamy

Jaka latarka dla myśliwego do 300zł?

Styczeń 16, 2012 Dodaj komentarz

witam;
prosze o doradzenie w wyborze latarki na prezent z przeznaczeniem dla mysliwego.
cena max do 300 zł z przesyłką

z góry dziekuje

Witam!

Czy w cenie ma być ładowarka?

Generalnie ceny latarek są bez akumulatorów – praktycznie wszystkie są na jeden typ:18650.

Ładowarka i akumulator 18650 to dodatkowo 96zł

Nasze propozycje:

http://latarkisklep.pl/p/2/150/latarka-led-xeno-e06-v6-xm-l-145lm-warm-white-latarki-led-na-baterie-aa.html  – nie wymaga ładowarki – na baterie AA, ciepłe białe światło ułatwia dostrzeżenie farby,

http://latarkisklep.pl/p/1/147/latarka-led-xeno-f7-v6-xm-l-340lm-warm-white-latarki-taktyczne-led-na-akumulator-18650-i-cr123a.html – na akumulator

lub ta, zdecydowanie najjaśniejsza ale też największa:

http://latarkisklep.pl/p/1/156/latarka-led-mte-mc-g33-cree-xm-l-1000-lumen-latarki-taktyczne-led-na-akumulator-18650-i-cr123a.html
Barwa światła  – zimny biały. Również wymaga akumulatora 18650.

flashlight worm

To nie jedyne nadające się dla myśliwych latarki LED z naszej ofery ale wybraliśmy je tak, aby żadną z tych latarek myśliwy nie będzie rozczarowany nawet jeżeli już ma jakieś latarki. Warm White jest bardzo rzadko spotykany a z tego co wiemy poszukiwane przez myśliwych. MC-G33 jest niesamowicie silna i mało prawdopodobne aby myśliwy posiadał już tak mocną latarkę.
Należy też wspomnieć, że niższa cena MTE wynika z braku ozdóbek i dodatków – to mocne, robocze latarki. Latarki XENO są bardziej efekciarskie, załączona jest bardzo dobra smycz na szyję – może taka będzie lepsza na prezent. Proszę samemu zdecydować.
Gdyby nie ograniczenia kosztowe to poleciłbym tą:
http://latarkisklep.pl/p/1/128/latarka-led-xeno-f42-v2-xm-l-510lm-warm-white-latarki-taktyczne-led-na-akumulator-18650-i-cr123a.html
lub bogatszą wersję:
http://latarkisklep.pl/p/1/141/latarka-led-xeno-g42-v2-xm-l-510lm-warm-white-latarki-taktyczne-led-na-akumulator-18650-i-cr123a.html

Pozdrawiam

Fałszywki i podróbki latarek – jak ich uniknąć

Styczeń 7, 2012 Dodaj komentarz

Proceder wytwarzania podróbek nie ominął również latarek. Szczególnie wyraźnie problem ten dotknął firmy MTE. Przez pewien czas firma ta zmagała się z dużą ilością podrabianych produktów a nawet modelami, które tak naprawdę przez firmę nie zostały nigdy wypuszczone. Np. modele MTE SF-22, SF-23, SF-15 nie były nigdy oficjalnie produkowane a były masowo dostępne w dalekowschodnich sklepach internetowych.  Sklepy te oferują produkty w bardzo atrakcyjnych cenach, niestety ich pochodzenie jest bardzo niepewne – w bardzo dużej części łamią prawa autorskie i prezentują kiepską jakość – czyli mówiąc krótko, jest to import śmieci do UE. Wiele marek traktowanych jest jako własność wspólną. Klasyczny przykład to Ultrafire. Produkty pod tym szyldem prezentują bardzo zróżnicowaną jakość. Niestety, w dalekowschodnich sklepach z gadżetami, można najczęściej natrafić na kiepskie wersje. Stąd rozbieżne opinie na temat tych produktów. Np. w przypadku akumulatorów 18650 3000mAh – wersja z nadrukowanym CE sprowadzana od poważnego dostawcy jednym z lepszych akumulatorów o tej pojemności i bez żadnych problemów zasila latarki z diodą XM-L prądami rzędu 3A. Niestety wersja zakupiona w sklepie dalekowschodnim, przypomina wyglądem oryginał – brak jednak znaku CE.  Akumulatory  te kiepsko radzą sobie  z dużymi prądami i nie są w stanie pracować z latarkami w pełni wykorzystującymi moc diody XM-L. Co więcej, w azjatyckich sklepach internetowych dostępne są akumulatorki 18650 Ultrafire  o wydumanej pojemności 3600 mAh, które po sprawdzeniu faktycznie mają pojemność jedynie 800 mAh!

Wracając do MTE – sprawa podróbek został przez firmę rozwiązana poprzez zdecydowane kroki. Latarki te nie są już dostępne w żadnym z podejrzanych sklepów internetowych a są rozprowadzane poprzez autoryzowanych dystrybutorów (jednym z nich jesteśmy). Niestety w przypadku Ultrafire nikt takiej akcji nie przeprowadził i należy się spodziewać wszsytkiego po zakupach w Azji.

Ostatnie słowo na temat dalekowschodnich sklepów internetowych jak DX, Kai i wielu, wielu ich klonów. Stosują one praktyki nieuczciwej konkurencji, niestety problem ten jest niezauważany i niedoceniany przez Unię Europejską. Ze względu na odrealnioną walutę mogą oferować praktycznie darmową wysyłkę przez tysiące kilometrów, podczas gdy żaden sklep działający w UE nie jest w stanie zaoferować takich kosztów dostawy klientowi mieszkającemu nawet kilka kilometrów dalej. Na szczęście przesyłki w UE nie giną tak często jak tam i  nie wszystkie marki można kupić w tych szajs-sklepach. Po drugie – fałszywie wypełniane deklaracje celne. Przesyłki z tych sklepów, jako zakupy w sklepie internetowym – nie podlegają kwocie zwolnionej z clenia i zawsze powinny być clone i zapłacony VAT. Sklepy same deklarują przesyłkę jako prezent „gift” i podają zaniżoną wartość w deklaracji. Jest to bardzo nieuczciwa praktyka stosowana przez dalekowschodnie sklepy, która może również obciążyć karnie zamawiającego. Oczywiście nie może odpowiadać on za to, co deklaruje sklep w wysyłce. Jednak załatwiając drugi, trzeci raz jest już świadom popełnianego przestępstwa. Może również nie odebrać przesyłki  w przypadku stwierdzenia błędów w deklaracji lub samemu zgłosić ją do odprawy. Wiem, że dla niektórych takie obchodzenie prawa jest na rękę ale popatrzmy na to w dłuższej perspektywie – nie produkując, nie czerpiąc nawet już tylko zysków z handlu, cła i VAT i zostaniemy – wspólnie – nikim.

Kategorie:Bez kategorii