Strona główna > Bez kategorii > Fałszywki i podróbki latarek – jak ich uniknąć

Fałszywki i podróbki latarek – jak ich uniknąć

Proceder wytwarzania podróbek nie ominął również latarek. Szczególnie wyraźnie problem ten dotknął firmy MTE. Przez pewien czas firma ta zmagała się z dużą ilością podrabianych produktów a nawet modelami, które tak naprawdę przez firmę nie zostały nigdy wypuszczone. Np. modele MTE SF-22, SF-23, SF-15 nie były nigdy oficjalnie produkowane a były masowo dostępne w dalekowschodnich sklepach internetowych.  Sklepy te oferują produkty w bardzo atrakcyjnych cenach, niestety ich pochodzenie jest bardzo niepewne – w bardzo dużej części łamią prawa autorskie i prezentują kiepską jakość – czyli mówiąc krótko, jest to import śmieci do UE. Wiele marek traktowanych jest jako własność wspólną. Klasyczny przykład to Ultrafire. Produkty pod tym szyldem prezentują bardzo zróżnicowaną jakość. Niestety, w dalekowschodnich sklepach z gadżetami, można najczęściej natrafić na kiepskie wersje. Stąd rozbieżne opinie na temat tych produktów. Np. w przypadku akumulatorów 18650 3000mAh – wersja z nadrukowanym CE sprowadzana od poważnego dostawcy jednym z lepszych akumulatorów o tej pojemności i bez żadnych problemów zasila latarki z diodą XM-L prądami rzędu 3A. Niestety wersja zakupiona w sklepie dalekowschodnim, przypomina wyglądem oryginał – brak jednak znaku CE.  Akumulatory  te kiepsko radzą sobie  z dużymi prądami i nie są w stanie pracować z latarkami w pełni wykorzystującymi moc diody XM-L. Co więcej, w azjatyckich sklepach internetowych dostępne są akumulatorki 18650 Ultrafire  o wydumanej pojemności 3600 mAh, które po sprawdzeniu faktycznie mają pojemność jedynie 800 mAh!

Wracając do MTE – sprawa podróbek został przez firmę rozwiązana poprzez zdecydowane kroki. Latarki te nie są już dostępne w żadnym z podejrzanych sklepów internetowych a są rozprowadzane poprzez autoryzowanych dystrybutorów (jednym z nich jesteśmy). Niestety w przypadku Ultrafire nikt takiej akcji nie przeprowadził i należy się spodziewać wszsytkiego po zakupach w Azji.

Ostatnie słowo na temat dalekowschodnich sklepów internetowych jak DX, Kai i wielu, wielu ich klonów. Stosują one praktyki nieuczciwej konkurencji, niestety problem ten jest niezauważany i niedoceniany przez Unię Europejską. Ze względu na odrealnioną walutę mogą oferować praktycznie darmową wysyłkę przez tysiące kilometrów, podczas gdy żaden sklep działający w UE nie jest w stanie zaoferować takich kosztów dostawy klientowi mieszkającemu nawet kilka kilometrów dalej. Na szczęście przesyłki w UE nie giną tak często jak tam i  nie wszystkie marki można kupić w tych szajs-sklepach. Po drugie – fałszywie wypełniane deklaracje celne. Przesyłki z tych sklepów, jako zakupy w sklepie internetowym – nie podlegają kwocie zwolnionej z clenia i zawsze powinny być clone i zapłacony VAT. Sklepy same deklarują przesyłkę jako prezent „gift” i podają zaniżoną wartość w deklaracji. Jest to bardzo nieuczciwa praktyka stosowana przez dalekowschodnie sklepy, która może również obciążyć karnie zamawiającego. Oczywiście nie może odpowiadać on za to, co deklaruje sklep w wysyłce. Jednak załatwiając drugi, trzeci raz jest już świadom popełnianego przestępstwa. Może również nie odebrać przesyłki  w przypadku stwierdzenia błędów w deklaracji lub samemu zgłosić ją do odprawy. Wiem, że dla niektórych takie obchodzenie prawa jest na rękę ale popatrzmy na to w dłuższej perspektywie – nie produkując, nie czerpiąc nawet już tylko zysków z handlu, cła i VAT i zostaniemy – wspólnie – nikim.

Reklamy
Kategorie:Bez kategorii
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: