Archiwum

Archive for the ‘Wrażenia ze świecenia’ Category

Test w terenie – latarka Tank007 PT10 na rowerze

Październik 25, 2015 Dodaj komentarz

PT10-3__67988_zoom

Na początek parametry>

Nazwa: Tank007 PT10 R5 300lm
Typ diody świecącej: Cree XP-G R5 LED
Typ układu optycznego: aluminiowe zwierciadło teksturowane (OP), wzmocniona szybka zewnętrzna
Tryby świecenia: moc maks – średni- niski – stroboskop – SOS
Zasilanie: 1 x akumulator 18650 (Li-ion)
Wymiary: długość 12,8 cm, średnica 2,6 cm
Waga: 115g bez baterii
Żywotność diody: 80 000 godzin
Obudowa: Wstrząso i wodoodporna z aluminium lotniczego, wzmocnione szkło, utwardzona zewnętrzna powłoka tlenkowa typu HAIII (nie odpryskuje, nie ściera się jak farba).
Włączanie: włącznik z tyłu obudowy, reverse-clicky,
Inne: unikalny numer seryjny na obudowie

 

Pomiary jasności świecenia:

Tryb High

Jasność w centrum strumienia Lux@1m: 6000
Jasność całkowita względna LUXOverall: 16000
Moc pobierana z zasilania [Watt] : 4,15
Przybliżony maksymalny czas świecenia w godz.: 3
Tryb Mid

Jasność w centrum strumienia Lux@1m: 700
Jasność całkowita względna LUXOverall: 4000
Moc pobierana z zasilania [Watt] : 1
Przybliżony maksymalny czas świecenia w godz.: 12
Tryb Low

Jasność w centrum strumienia Lux@1m: 70
Jasność całkowita względna LUXOverall: 370
Moc pobierana z zasilania [Watt] : 0,5
Przybliżony maksymalny czas świecenia w godz.: 100

latarka Tank007 PT10

DCIM132GOPRO

DCIM132GOPRO

„Beamshots” PT10 R5

Pozornie latarka stosunkowo słaba i 5 trybowa słabo nadająca się na rower. Na plus mały niewielki rozmiar przy masywnej i solidnej konstrukcji. W trakcie korzystania podczas nocnego wypadu pozytywne zaskoczenie. Pięć trybów nie było tak wielkim utrudnieniem jak się tego spodziewaliśmy.  W zasadzie jeździliśmy cały czas na najwyższym trybie, który odpowiada średniemu np. M6-3. A ten średni najczęściej używam. W związku z tym nie zmienialiśmy trybów. Na postojach latarkach była wyłączana. Po ponownym uruchomieniu wskakiwała na ostatnio używany tryb i działało to bardzo dobrze (pamięć trybów może być czasem utrapieniem, szczególnie jeżeli lubi przeskakiwać o jeden tryb do przodu).

„To ta PT10 jest taka jasna?” – latarka wywołała zaskoczenie u drugiego uczestnika zespołu testującego. Jasność robocza, nie powala ale jest wystarczająca do dynamicznej jazdy w zróżnicowanym terenie. Brakuje trochę trybu 1000lm aby momentami zaświecić mocniej.

 

Jest niewielka ale masywna, korzystnie wygląda na rowerze górskim (foto).

latarka Tank007 PT10

Na uchwycie typu rzep umieszczonym u dołu kierownicy trzymała się bardzo dobrze.

latarka Tank007 PT10

W trakcie testowania latarki robiliśmy nasza standardową trasę nocną – wały dookoła Odry, trasa zróżnicowana od kamienistych ścieżek i wybojów do gładkiej kostki. Krótkie zjazdy i podjazdy oraz przejazdy przez krawężniki również się zdarzały. Aby pokazać jak świeci latarką zrobiliśmy kilka filmików kamerką GoPro Hero 4 umieszczoną na kierownicy roweru – widać ją na zdjęciach. Niestety kamerka nie jest w stanie 100% odzwierciedlić tego, jak świeci latarka, brakuje półtonów i części światła nie widać. Generalnie należy przyjąć, że latarka świeci dwa razy jaśniej niż to widać na filmie a boki są lepiej doświetlone półtonami.

Wspólny przejazd PT10 z lewej z MTE MC-G33 z prawej (tryb średni)

 

Latarkę można zakupić tu:

http://latarkisklep.pl/p/1/195/latarka-led-tank007-pt10-r5-300lm-mocne-latarki-taktyczne-led-na-akumulator-18650.html

 

Galeria zdjęć:

DSC_0062_5

 

latarka PT10

DSC_0067_5

DSC_0068_5

DSC_0069_5

DSC_0071_5

DSC_0075_4

 

 

 

 

logo latarki sklep

Rozświetlamy ciemność – dostarczamy profesjonalne latarki LED dużej mocy. Kod rabatowy 5% dla czytelników bloga: word47 http://latarkisklep.pl

Reklamy

Test w terenie – latarka MTE MC-G33 na rowerze

Październik 14, 2015 Dodaj komentarz

Latarka LED MTE MC-G33 to jeden z najbardziej uniwersalnych i silnych modeli latarek taktycznych.  Aktualna wersja napędzana diodą CREE XM-L2 o mocy 1190 lumenów jest silniejsza od tej, którą testowaliśmy już kiedyś (link). Miło było wrócić do tak silnego modelu. Latarka jest zbudowana muskularnie, ma dość spory reflektor i choć nie jest najmniejsza na rowerze prezentuje się nieźle.

Latarka MTE MC-G33

Latarka LED MTE MC-G33

 

Po wyglądzie od razu widać, że to nie przelewki ani marketowa zabawka. I rzecz jasna, strumień światła jaki wydobywa się z tej latarki jest powalający. Czy jednak nie za silny?

Przejrzyjmy parametry latarki:

Nazwa: MTE MC-G33
Typ diody świecącej: Cree XM-L2
Typ układu optycznego: aluminiowe zwierciadło teksturowane (OP), wzmocniona szybka zewnętrzna
Tryby świecenia: Hi > Fast Strobe > Mid > Lo > Slow Strobe> SOS
Zasilanie: 1 x 18650 lub 2xCR123A (baterie lub akumulator i ładowarkę należy dokupić osobno)
Wymiary: 157x40mm na głowicy, 26mm średnica na przycisku
Waga: 140g bez baterii
Obudowa: Wstrząso i wodoodporna z aluminium lotniczego, wzmocnione szkło powłoką AR, utwardzona zewnętrzna powłoka tlenkowa typu HAIII (nie odpryskuje, nie ściera się jak farba).
Włączanie: włącznik z tyłu obudowy (reverse-clicky)
Inne: startuje zawsze od najmocniejszego trybu, nowoczesny mocny gwint trapezoidalny przy włączniku

Moc świetlna 1190 lumenów powinna wystarczyć do wielu zastosowań. Zasilanie z akumulatora litowo-jonowego to właściwie już standard. Jak wyglądają czasy świecenia:

Tryb High

Jasność w centrum strumienia Lux@1m: 13800

Moc pobierana z zasilania [Watt] : 10

Przybliżony maksymalny czas świecenia w godz.: 1,25 (na 18650 3000 mAh)

Tryb Mid

Jasność w centrum strumienia Lux@1m: 4900

Moc pobierana z zasilania [Watt] : 3

Przybliżony maksymalny czas świecenia w godz.: 4,2

Tryb Low

Jasność w centrum strumienia Lux@1m: 100

Moc pobierana z zasilania [Watt] : 0,04

Przybliżony maksymalny czas świecenia w godz.: 300

 

Oczywiście na tryb Low (niski) można pozwolić sobie jedynie przy oświetlonych trasach. Do jazdy w znanym terenie wystarczy tryb średni – 4 godziny to rozsądny wynika. W przypadku trybu maksymalnego mamy jedynie 1,25. Aby uniknąć zmiany akumulatora należy stosować tryb mieszany – przełączać latarkę na tryb średni kiedy tryb wysoki nie jest konieczny. A po każdym wypadzie obowiązkowe doładowanie.

 

W trakcie testowania latarki robiliśmy nasza standardową trasę nocną – wały dookoła Odry, trasa zróżnicowana od kamienistych ścieżek i wybojów do gładkiej kostki. Krótkie zjazdy i podjazdy oraz przejazdy przez krawężniki również się zdarzały. Aby pokazać jak świeci latarką zrobiliśmy kilka filmików kamerką GoPro Hero 4 umieszczoną na kierownicy roweru – widać ją na zdjęciach. Niestety kamerka nie jest w stanie 100% odzwierciedlić tego jak świeci latarka, brakuje półtonów i części światła nie widać. Generalnie należy przyjąć, że latarka świeci dwa razy jaśniej niż to widać na filmie a boki są lepiej doświetlone półtonami.

Przejazd wałami Odry, utwardzona nawierzchnia:

Nowa wersja latarki jest bardzo jasna. Światła jest dużo, krąg wtórny szeroki ale i obecny jest skupiony punkt centralny. Przejazd koło muru ZOO Wrocław:

Jazda w trybie maksymalnym może być bardzo stresująca dla jadących z naprzeciwka. Skierowanie strumienia w ziemię przed latarką daje średni efekt – odbicie nas oślepia i słabiej widzimy po bokach. Tryb średni/normalny w tej latarce jest również dość mocny i pozwala na bezstresową jazdę na gładkim terenie. W sumie jak na miasto czy szosę średnio. Zabawa zaczyna się, gdy podniesiemy strumień światła latarki i skierujemy jego centrum prosto przed siebie. O nie jest to miłe dla rowerzystów, biegaczy czy kierowców poruszających się z przeciwka ale nasze pole widzenia wzrasta do ponad stu metrów, strumień światła rozkłada się równomiernie w polu widzenia. Można nacisnąć śmiało na pedały. Kurz i pył w powietrzu przelatuje w silnym strumieniu światła tak, że mamy wrażenie poruszania się dużo szybciej niż rzeczywiście. Strumień światła przecina ciemność nie pozostawiając żadnego cienia dyskomfortu. Outdoor i trudne tereny to domena tego sprzętu. Do miasta może być ciut za mocna, choć zależy gdzie i jak się jeździ. Przydatny jest dodatkowy spot ledo-wy do jazdy na oświetlonych ścieżkach. Na off-road MC-G33 jest niezastąpiony.

DSC_0084_5

Przejazd przez kładkę koło ZOO:

 

Latarka jest kompatybilna zarówno z uchwytem na rzep:

http://latarkisklep.pl/p/3/214/uniwersalny-uchwyt-rowerowy-na-rzep-akcesoria-do-latarek-led.html

oraz gumowym:

http://latarkisklep.pl/p/3/31/uchwyt-rowerowy-simple-na-latarki-led-akcesoria-do-latarek-led.html

Sama latarka dostępna jest pod tym adresem:

http://latarkisklep.pl/p/1/156/latarka-led-mte-mc-g33-cree-xm-l2-1190-lumen-mocne-latarki-taktyczne-led-na-akumulator-18650.html

a jako zestaw rowerowy:

http://latarkisklep.pl/p/1/156/latarka-led-mte-mc-g33-cree-xm-l2-1190-lumen-mocne-latarki-taktyczne-led-na-akumulator-18650.html

Dodatkowo latarka MTE MC-G33 ma bardzo rozbudowany zakres dostępnych akcesoriów:

http://latarkisklep.pl/c/31/akcesorium-latarki-mte-mc-g33.html

Latarka MTE MC-G33 to jedna ze standardowych latarek jakimi sami posługujemy się podczas wypadów rowerowych. Mamy wyjeżdżone już z nią setki godzin i tysiące kilometrów (na życzenie podeślę profil na Stravie:). Nigdy nie zawiodła.

Na koniec jeszcze kilka zdjęć:

DSC_0079_3

DSC_0089_4

DSC_0082_4

DSC_0083_5

DSC_0086_5

DSC_0088_4

 

DSC_0091_5

DSC_0092_4

Latarka MTE MC-G33 na rowerze

Latarka MTE MC-G33 na rowerze

logo latarki sklep

Rozświetlamy ciemność – dostarczamy profesjonalne latarki LED dużej mocy. Kod rabatowy 5% dla czytelników bloga: word47 http://latarkisklep.pl

Film MTE M6-3 na rowerze – Brama Oławska

Lipiec 4, 2015 Dodaj komentarz

Przejazd przez Bramę Oławską we Wrocławiu, historyczne przejście po jezdnią zbudowane w oparciu o autentyczne pozostałości murów Wrocławia. W pewnym momencie filmu widać ich makietę. Świeciliśmy latarką MTE M6-3 http://latarkisklep.pl/…/latarka-led-mte-m6-3-xm-l2-mocne-l…

 Kamera GoPro Hero 4 – włączcie HD przy odtwarzaniu.

Porównanie rozkładu światła latarek MTE MC-G33, H4, H6, M6-3

Styczeń 14, 2015 Dodaj komentarz

 

 

mte

 

Porównanie rozkładu światła latarek MTE, odległość ok 2m

Latarka Led Lenser V² – żywa legenda?

Czerwiec 20, 2013 Dodaj komentarz

Led_lenser_v_quadrant

Marka Led Lenser pojawiła się na początku tego wieku wraz z rewolucją LED dużych mocy. Jednym z pierwszych udanych modeli latarek Led Lenser był V²  (V quadrant, kod 7736), pokazała się ok. 2004 roku. Była to jedna z pierwszych latarek stosujących układ kolimatorowy w optyce zamiast zwierciadła (oprócz popularnej w tym czasie marki Inova). Soczewka posiadała charakterystyczną „dziurkę”  w centrum i dość mocno koncentrowała światło latarki. „dziurka” to obniżenie poziomu soczewki do samej diody w miejscu jej położenia. Zastosowania wtedy dioda mocy (prawdopodobnie Luxeon 1Watt)  nie powalała ilością światła  ale na tamte czasy nie było źle. Wtórny pierścień światła został zredukowany do minimum ale dzięki temu zasięg latarki był większy. Była to jedna z nielicznych lepszych latarek możliwa do obejrzenia i kupienia w sklepach turystycznych (dziś Led Lensera już tam nie ma a są jakieś badziewia z reguły). Jedną z podstawowych minusów tej latarki był brak jakiejkolwiek wodoszczelności poza odpornością na zachlapanie. Plusem była wysoka jakość wykonania: złoto na stykach, idealnie precyzyjnie wykonane moletowanie. Latarka miała idealne proporcje, nie była duża jak na zasilania 3xAAA, zgrabna i estetyczna. Zdobyła nawet kilka nagród na konkursach design-u.

Po prawie 9 latach spotykam się znów z latarkami Led Lenser i o dziwo model V² dalej występuje w cenniku hurtowym. W detalu spotykana jest rzadko. Nie ma zmiennego skupienia, klienci szukają modelu P7. Ciekawość i nadzieja bierze górę  – sprawdzimy czy to ta sam latarka. W końcu jest, wygląda jak ta kiedyś, pudełko podobne, urokliwy Led Lenser V², teraz  wersja 5.1. Czyli ten model był już kilka razy aktualizowany. Faktycznie, zniknęła „pesudo-dziurka”  ale promień latarki rozkłada się podobnie jak kiedyś. Ale światła jest dużo, dużo więcej. Wydaje się, że więcej niż 110 lumenów podane w katalogu. Kształt strumienia światła latarki i jego ilość jest idealna, nie odbiega od tego co można uzyskać z baterii alkalicznych w innych latarkach a może i dzięki optyce wykorzystującej fenomen TIR jest go więcej. Ale ten design… Nadal moletowanie (ang. knurling) jest idealnie agresywne na całej długości latarki…Dzięki niemu wytwarza się charakterystyczny połysk (z idealnie gładkich powierzchni bocznych „diamentów”). Naprawdę rzadko można to zaobserwować. Latarka przyjemna w oglądaniu i świeceniu. Nadal tylko jeden tryb, ale co tam. Czasem to zaleta. Zachowała wszystkie zalety i wady pierwszej wersji latarki sprzed 9 lat. Nadal nie znajdziemy tu wyższej klasy wodoodporności IPX. Ale poza tym…V² to już klasyk. Trzeba go mieć i podziwiać. http://latarkisklep.pl/p/7/316/latarka-led-lenser-v–latarki-led-na-baterie-aaa.html

logo latarkisklep.pl

Najlepsze latarkiLed Lenserlatarki Fenixczołówki Petzloświetlenie rowerowe, noże Opinel i inne

efire.pl

Wspieramy Twój e-biznesnarzędzia SEOsystem RMA

Test w terenie – latarka na rower, odc.1

Październik 31, 2011 Dodaj komentarz

logo latarkisklep.pl

Najlepsze latarkiLed Lenserlatarki Fenixczołówki Petzloświetlenie rowerowe, noże Opinel i inne

Jako aktywni użytkownicy rowerów jednocześnie mający dostęp do niezwykle szerokiej gamy modeli latarek LED możemy przeprowadzić bardzo wnikliwy praktyczny test zastosowania latarek jako oświetlenia rowerowego. Chcielibyśmy pomóc w wyborze dobrego oświetlenia na rower. Przed poleceniem konkretnych modeli postawiliśmy sobie za cel przetestowanie ich w rzeczywistych warunkach użytkowania – miejskich ścieżkach rowerowych jak i jeździe w terenie, w całkowitych ciemnościach.

Dlaczego latarka na rower?

Dobre i silne oświetlenie przenośne jest kosztowne. Drogie są nowoczesne diody (na szczęście nie trzeba ich praktycznie wymieniać), wyfrezowanie aluminiowej obudowy, akumulatory i ładowarki. Niestety, nie da się zamknąć 1000 lumenowej diody w plastikowej obudowie wykonanej wtryskarką. Diody, szczególnie te dużej mocy, wymagają odpowiedniego chłodzenia. Dlaczego nie wykorzystać inwestycji w dobrą nowoczesną latarkę LED doi jazdy na rowerze? Większość oświetlenia konstruowanego specjalnie do rowerów nie zapewni mocy oferowanej przez latarkę taktyczną. Większość z popularnych modeli oświetlenia rowerowego  nadają się jedynie do bardzo ostrożnej i spokojnej jazdy w ciemnościach.

Jaka latarka na rower?

Po długich namysłach wybraliśmy do testów następujące modele latarek:

MTE MC-G33 na diodzie XM-L, zasilana na akumulator litowo-jonowy 18650

XENO E03 na diodzie XM-L, zasilana na 1xAA alkaliczne

Tank007 TK737 XP-G R5,  zasilana na akumulator litowo-jonowy 18650 (opcjonalnie 3xAAA)

MTE M3-2i, z diodą CRE MC-E o mocy 740lm zasilana na akumulator litowo-jonowy 18650

Testy

Gdzie jeździliśmy z latarkami po zachodzie słońca:  ścieżki rowerowe Wrocławia – boczne i przy głównych drogach, ciemne parki oraz  nierówne i wyboiste ścieżki w terenie.

MTE MC-G33 XM-L

Latarka MC-G33

Latarka o bardzo dużej mocy – 1000 lumenów emitowane z diody (z latarki oczywiście wychodzi mniej po odjęciu wszelkich strat). Zamontowana na rowerze zapewniła nam bezstresową jazdą w każdym terenie i przy każdej prędkości. Kilka filmików zrobionych podczas jazdy:


Zastosowany uchwyt pewnie trzymał latarkę pewnie na wybojach, zjeżdżaniu z krawężników, nierównej kamienistej ścieżce. Nasze początkowe obawy o otwartą konstrukcję uchwytu nie potwierdziły się. Plus takiego rozwiązania jest taki, że otwarty uchwyt pozwala błyskawicznie zamontować lub zdjąć latarkę z roweru i zabrać ze sobą. Ilość światła w terenie daje olbrzymie pole widzenia do przodu. W mieście jest stanowczo za duża – należy latarkę skierować w dół (uchwyt daj możliwość takiej regulacji) i obniżyć tryb. Odbity od podłoża jasny punkt promienia centralnego w najwyższym trybie oślepia. Ale w terenie – to jest coś co daje niesamowity zasięg i dodatkową frajdę z jazdy. To tak jakby zamontować długie światła z samochodu do roweru. Efekt jest niesamowity.

XENO E03 XM-L

Latarka XENO E03 V3 XM-L

Uwielbiamy latarki XENO i z lekkim żalem pominęliśmy mocniejsze modele tej marki. Są one jednak bardzo mocno skupione co w przypadku jazdy na rowerze nie jest wskazane – ale np. idealne w latarce dla myśliwych. XENO E03 jest najmniejszą latarką tej marki i posiada w miarę równomiernie rozproszony strumień światła. Przy zasilaniu alkalicznym 1xAA latarka może pełnić jedynie rolę sygnalizacyjną przy jeździe mieście na ścieżkach rowerowych i oświetlenia awaryjnego.  Zastosowania akumulatora litowego 14500 zmienia to maleństwo w niesamowity generator światła ale na zbyt krótko. Taka kombinacja nie sprawdza się i ogólnie latarki na 1xAA można wozić latem na rowerze do użytku awaryjnego – są małe i nie zawadzają. Do regularnej, zaplanowane nocnej przejażdżki są jeszcze za słabe – a właściwie za słabe są akumulatory w tym rozmiarze.
Trzeba jednak nadmienić, że po  testach z MTE MC-G33 nasze wymagania są bardzo wygórowane a XENO E03 na AA alkalicznym i tak jest mocniejsza i ma lepszy strumień światła niż niejedno dużo droższe markowe oświetlenie rowerowe.

Tank007 TK737 XP-G R5

Latarka Tank007 TK737

Tę latarkę testowaliśmy z użyciem akumulatora litowo-jonowego. W komplecie wraz z latarką znajduje się koszyczek na 3 baterie – latarka pozwala więc na rozłożenie inwestycji w czasie. Jedną z niezwykłych cech latarki jest możliwość uzyskania jednolitego kręgu światła dzięki rozogniskowaniu soczewki. Latarki wyposażone w lustro mają nierównomiernie rozłożone światło, co nie zawsze jest pożądane. Jednolity, „księżycowy” okrąg  światła tej latarki  jest przyjemny dla wzroku i pozwala na komfortową jazdę w każdym terenie przy umiarkowanej prędkości. Na pewno nie jest to oświetlenie pozwalające na szaleństwa w trudnym terenie. Zastosowaliśmy do tego zestawu zamknięty uchwyt – całość wygląda jak dedykowane oświetlenie rowerowe. Cały zestaw sprawował się bardzo dobrze podczas jazdy w każdych warunkach.

W rzeczywistości światła jest więcej niż zarejestrowała to kamera. Rzeczywisty zasięg latarki można ocenić na podstawie oświetlonych w tle znaków – w pobliżu nie było innego źródła światła – to latarka oświetlała te znaki.

Należy dodać,  że latarka Tank007 TK737 posiada zmienne skupienie. W przeciwieństwie jednak do wielu popularnych zamienników ogniskowanie zmienia się tu poprzez obracanie głowicy a nie jej przesuw, co ma kapitalne znaczenie w zastosowaniu rowerowym. Obracana głowica nie zmienia swoich ustawień podczas jazdy a przesuwana na pewno by to robiła.

MTE M3-2i

Latarka Tank007

Tę latarkę dorzuciliśmy do zbioru testowanych na sam koniec. Optyka kolimatorowa M3-2i na diodzie MC-E sprawdziła się doskonale. Nieco mniej światła niż MTE MC-G33 ale szeroka centralna wiązka łagodnie przechodząca w strumień boczny to jest to.  To będzie najlepsza opcja gdy nie zależy nam na zasięgu ale dokładnym oświetlaniu podłoża przed rowerem.

Wnioski

W naszej opinii wszystkie testowane latarki, poza XENO E03, sprawdziły jako pełnoprawne oświetlenie nocne roweru. XENO E03 Pozostaje dalej doskonałym rozwiązaniem na oświetlenie awaryjne i zapasowe.

Niewątpliwie zwycięzcą testu zostaje MC-G33 – ze względu na ilość światła jak i dodatkową radość z jazdy z tak potężnym reflektorem. W mieście uciążliwe może okazać się zmienianie trybów ze słabszego na mocniejszy i odwrotnie podczas pokonywania skrzyżowań czy zmian oświetlenia terenu wokół. Może taki zestaw jest rozwiązaniem tego problemu:

Oczywiście jest to zestaw, który ma sens podczas planowanej jazdy nocnej. Drugie światło pełni rolę awaryjnego w terenie i podstawowego podczas przejazdu oświetloną ścieżką rowerową. Należy jednak pamiętać, że wg. obowiązujących przepisów nie można mieć zapalonych obu świateł na raz.

Latarka MTE M3-2i niespodziewanie dobrze sprawdziła się jako silne światło do miasta i w terenie niewiele ustępuje MC-G33 ilością światłą. Tank007 TK737 to oświetlenie „dla każdego” oferujące w swojej cenie dużo więcej niż niejedno specjalizowane oświetlenie rowerowe.

Na koniec przestrzegamy przed kupowaniem tańszych zamienników latarki MTE MC-G33 XM-L. Sama dioda XM-L nie gwarantuje odpowiedniego poziomu świecenia i uzyskania efektów uzyskanych powyżej. Liczy się sterownik, który pozwoli uzyskać duży prąd  (3A) do pełnego wysterowania diody, odpowiednia konstrukcja termiczna do odprowadzenia ciepła i dobre zwierciadło. MTE w tych obszarach jest doskonałe od wielu lat i trudno znaleźć inny zamiennik w niższej cenie. Szczególnie polecamy unikać latarek XM-L z wymiennymi modułami świecącymi – dla diód tak dużej mocy nie są w stanie odprowadzić ciepła – jest za mały styk z obudową. Taka latarka świeci na ćwierć mocy diody.

Galeria zdjęć latarek dostępna jest na naszym fanpage. Opisane zestawy i latarki LED na rower można zakupić tu.

Mamy nadzieję, że wykonana przez nas praca pomoże w wyborze latarki na rower i sprawi, że będzie dostarczać ona satysfakcji i radości z użytkowania.

AKTUALIZACJA: Pod tymi adresami są dostępne najnowsze testy na rowerze:

 

Test w terenie – latarka MTE MC-G33 na rowerze

Test w terenie – latarka Tank007 PT10 na rowerze

 

Latarki na Facebooku – najnowsze informacje.

latarka

 

Z latarką na Zamku Chojnik

Wrzesień 8, 2011 Dodaj komentarz

Zamek ChojnikKoniec wakacji, ale jeszcze nie lata. Dziś tak jakby nie o latarkach ale tylko pozornie. Dziś zapraszam Was na Zamek Chojnik albo raczej ruiny zamku. Bardzo kompletne ruiny, z udostępnioną do zwiedzania wieżą widokową. Właściwe to dodać tylko drewniane elementy wykończenia i  ponownie go zasiedlić. Zamek leży w miejscowości Sobieszów, pomiędzy Jelenią Górą a Szklarską Porębą na Dolnym Śląsku (to tereny na lewo i w dół od Wrocławia na mapie – no w wielkim uproszczeniu oczywiście;). Zamek umieszczony jest na niewielkiej górze, nie ma jednak problemu aby tam wejść. Ambitni mogą wybrać czarny szlak, który wiedzie przez Zbójecke Skały – rozległą formę skalną.

Zamek znany jest z legend i tajemnic. W książce „Złoto Generałów” dowiedziono, że w latach 80-tych służby PRL  podejrzewały, że Niemcy ukryli tu tzw. „Złoto Wrocławia” – depozyty bankowe.

Miejsce oferuje bajeczne widoki i klimat prawdziwego średniowiecza.  No ale co to ma wspólnego z latarkami?

Jest to jedno z tych miejsc, w których można przekonać się jak sprzęt latarkowy sprawdza się w praktyce i ile jeszcze mu brakuje do ideału. Myślicie pewnie o podziemiach zamku ale te od lat są zamknięte przed zwiedzającymi. Na terenie zamku jest jednak wiele studni, studzienek. Zabezpieczone kratami, w ciemnościach skrywają swoje tajemnice.  Czy są głębokimi studniami bez dna, zbiornikami na wodę a może otworami doświetlającymi podziemia? Bez sprzętu doświetlającego nie widać kompletnie nic.  Dla latarki oświetlenie takiego miejsca to jedno z najbardziej wymagających zadań, szczególnie podczas pogodnego dnia. Oko przystosowuje się do silnego światła słonecznego – źrenice są zwężone. Dodatkowo światło musi przebić się przez warstwę wody aby osiągnąć dno. Latarka, która w nocy wydaje się silna w takich warunkach kompletnie się nie sprawdza. Kilka lat temu przeżyłem takie rozczarowanie właśnie na Chojniku. To był kolejny impuls aby poszukać mocniejszego sprzętu. W końcu pozostała niezaspokojona ciekawość.

W tym roku wybrałem się z mocniejszym sprzętem. Latarkę MTE MC-G33 o nominalnej 1000 lumenów. To siostra latarki MTE M3-1 z tą różnicą, że wyposażona jest w zwierciadło teksturowane. I w końcu mogę powiedzieć, że efekt był zadowalający. W końcu wiem czym są te studnie. Niestety nie mogę tego napisać. To tak jakby opowiedzieć koniec dobrego filmu. Czytelniku – musisz sam wybrać się i sprawdzić.

Zamek Chojnik